Francja znalazła sposób na obronę rolnictwa przed umową UE-Mercosur
Co musisz wiedzieć:
- Francja nie wpuści na rynek produktów spożywczych zawierających zakazane w UE substancje.
- W ten sposób chce chronić swój rynek, konsumentów, a przede wszystkim rolników.
- Rząd Donalda Tuska nie jest zainteresowany analogicznymi rozwiązaniami.
Stanowisko premiera Francji
Jak poinformował premier Francji Sébastien Lecornu, „dekret zostanie wydany w najbliższych dniach z inicjatywy Ministra Rolnictwa Annie Genevard”. Przewiduje on zawieszenie importu „produktów zawierających pozostałości substancji zakazanych w Europie: mankozebu, glufosynatu, tiofanatu metylowego i karbendazymu”.
„Awokado, mango, guawa, owoce cytrusowe, winogrona i jabłka z Ameryki Południowej lub innych krajów nie mogą już przedostawać się na terytorium kraju”
- poinformował na platformie X szef francuskiego rządu.
„Wzmocnione kontrole będą przeprowadzane przez wyspecjalizowaną brygadę, aby zapewnić zgodność z naszymi standardami zdrowotnymi”
- dodał.
W jego ocenie, jest to „pierwszy krok w kierunku ochrony naszych sektorów i konsumentów oraz walki z nieuczciwą konkurencją, co jest prawdziwą kwestią sprawiedliwości i uczciwości dla naszych rolników”.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Komunikat dla mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego
- Znany dziennikarz: Zmuszono mnie do odejścia z TVN
- Abp Galbas: Warszawa jest dziś miastem misyjnym
- Od stycznia KRUS wypłaci więcej. Komunikat dla rolników
- Wyłączenia prądu w Poznaniu. Komunikat dla mieszkańców
- Ogromny spadek TVN24. Są wyniki oglądalności
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Pilny alert RCB dla mieszkańców czterech województw
„To zdrowy rozsądek”
„Podjęłam decyzję o zawieszeniu wjazdu na nasze terytorium artykułów spożywczych zawierających pozostałości kilku substancji zakazanych w Europie”
- poinformowała na Facebooku francuska minister rolnictwa Annie Genevard.
„Nie możemy zaakceptować faktu, że substancje zakazane w naszym kraju pojawiają się ponownie pośrednio poprzez import. To zdrowy rozsądek”
- wyjaśniła.
„Produkty muszą spełniać nasze standardy”
„Niezależnie od tego, skąd pochodzą na świecie, importowane produkty muszą spełniać nasze standardy. Francja daje przykład w Europie, przyjmując ten dekret o bezprecedensowym zakresie, który dotyczy kilkunastu produktów spożywczych”
- podkreślała.
„Melony, jabłka, morele, wiśnie, truskawki, winogrona, ziemniaki: będą wprowadzane do obrotu we Francji tylko wtedy, gdy nie wykażą żadnych pozostałości substancji zabronionych w naszym kraju. Sprawiedliwość i uczciwość dla naszych rolników. Uzasadniona ochrona naszego rolnictwa”
- zapowiedziała.
„Inne produkty z Ameryki Południowej, takie jak awokado, guawa czy niektóre owoce cytrusowe pochodzące z innych krajów, będą mogły przybyć tylko wtedy, gdy spełnią nasze standardy”
- kontynuowała szefowa resortu rolnictwa.
„Ochrona rolników”
"Ochrona naszych rolników, zagwarantowanie bezpieczeństwa zdrowotnego Francuzów i zdecydowana walka z wszelkimi formami nieuczciwej konkurencji poprzez egzekwowanie naszych zasad: jest to wymóg niepodlegający negocjacjom”
- oświadczyła.
„Uogólnienie tej kwestii należy do Komisji Europejskiej. Jeśli trzeba będzie to powtórzyć, zrobimy to jeszcze raz”
- zapowiedziała.
Stanowisko Polski
Francuska minister rolnictwa Annie Genevard zaproponowała, aby podobne rozwiązania wprowadziły również inne kraje Unii Europejskiej. Polski minister rolnictwa oraz polski rząd nie są jednak tym zainteresowani.
Un arrêté sera pris dans les prochains jours, à l’initiative de la Ministre de l’agriculture @AnnieGenevard, pour suspendre l’importation de produits contenant des résidus de substances interdites en Europe : mancozèbe, glufosinate, thiophanate-méthyl et carbendazime.
Avocats,…— Sébastien Lecornu (@SebLecornu) January 4, 2026




