Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków
Co musisz wiedzieć:
- Unijna pożyczka SAFE jest obarczona mechanizmem warunkowości.
- Niemcy są głównym korzystającym z unijnego programu ASAP, mimo że nie są krajem przyfrontowym.
- Zdaniem Bogdana Rzońcy Ursula von der Leyen, gdyby tylko chciała, mogłaby zdecydować o wsparciu Polski kwotą 43 mld euro bez żadnych dodatkowych warunków.
Wsparcie zamiast kredytu
„Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby umorzyć Polsce kredyt SAFE. Nieraz jest takie współczucie dla Polski ze strony pani von der Leyen, tyle zachwytu nad Polską, nad Donaldem Tuskiem, to mogłaby mu umorzyć kredyt i przekazać te pieniądze bez żadnych warunków”
- zauważa eurodeputowany Bogdan Rzońca.
„Oczywiście wszyscy by to przyjęli z ulgą, chociaż nie wierzę, że tak się stanie. Niemniej propozycję zgłosiłem”
- dodaje.
- Nie żyje były reprezentant Polski i bramkarz znanych klubów
- Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski
- „Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów
- Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu
- TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry
Strategiczne położenie Polski
„Jesteśmy krajem przyfrontowym, bronimy granicy zewnętrznej UE przed nielegalnymi migrantami, przed rosyjskimi dronami, sabotażystami którzy grożą UE”
- zauważa eurodeputowany PiS wskazując na strategiczne położenie państwa polskiego.
ASAP
Na uwagę, że mimo tego to Niemcy korzystają głównie z unijnego programu ASAP, a nie Polska, Bogdan Rzońca odpowiada:
„No właśnie. Dokładnie tak jest. Nie można zapomnieć o tym, że ponieśliśmy ogromne koszty na tej wojnie na Ukrainie, że przechowaliśmy setki tysięcy Ukraińców. Do dzisiaj w polskim systemie edukacyjnym i zdrowotnym są Ukraińcy. Oczywiście trzeba im było wtedy pomagać. To zrozumiałe. Dzisiaj jest nieco inna sytuacja i też musimy dbać o swoje interesy na Ukrainie. Niemniej jednak nie wystarczy nam współczuć i dziękować, że pomogliśmy, tylko można przejść do aktów ekonomicznych”
- stwierdza.
Będzie ciągle tak jak jest?
„Kiedy byliśmy ofiarą II wojny światowej, wywołanej przez Niemcy – palili, niszczyli, zabierali, rabowali, kradli, wzbogacali się, wywieźli z Polski 30 ton złota – więc mogliby teraz to zwrócić przez reparacje, których się domagamy i na pewno przynajmniej podjęcie negocjacji w tej sprawie byłoby jakimś minimum przyzwoitości. W innym wypadku będzie ciągle tak, że to my się dopominamy, a Niemcy robią, co chcą i z Unią Europejską i z Polską, mając na sali i klientów w Polsce w obecnym rządzie”
- ocenia Rzońca.
„Jestem tak otwarty na niemieckie propozycje, że mogą to być reparacje, może to być darmowy kredyt 0 proc. z Unii Europejskiej. To wszystko mieści się w przyzwoitości w relacjach polsko-niemieckich”
- deklaruje europoseł.
Bogdan Rzońca podkreśla, że „ciągle coś dokładamy do interesu europejskiego, a Niemcy każą nam milczeć, albo mówią, że nas jeszcze zagłodzą, jak to powiedziała wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego”.
Zerowa skuteczność Tuska
Odnosząc się do „sukcesów” Donalda Tuska w polityce europejskiej Bogdan Rzońca mówi:
„To wszystko pachnie zerową skutecznością rządu Tuska wobec Niemiec, a z drugiej strony niemieckie intencje są powszechnie znane: nic Polsce nie dać, jeszcze ją wykorzystać, użyć do różnego rodzaju działań, jak w przypadku SAFE, do wzmocnienia potencjału niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, bo dają nam kredyt i każą u siebie kupować”.
„To jest niemiecki sposób myślenia”
konstatuje.
Weto prezydenta
Prezydent zapowiedział, że nie podpisze ustawy dotyczącej europejskiego mechanizmu SAFE. W specjalnym orędziu ostrzegł, że rozwiązanie to oznacza wieloletnie zadłużenie Polski i może prowadzić do ograniczenia suwerenności w kwestiach bezpieczeństwa.
Unijny SAFE
Pieniądze z unijnego programu SAFE mają zostać przeznaczone na sfinansowanie 139 projektów, które wesprą wojsko, ale też np. Policję, Straż Graniczną, SOP czy budowę ważnej dla bezpieczeństwa infrastruktury. Z pieniędzy mają zostać zakupione np. kolejne bojowe wozy piechoty Borsuk, armatohaubice Krab, systemy antydronowe i drony, systemy rozpoznawcze, a także np. europejskie tankowce powietrzne dla polskiego lotnictwa.
Propozycja „polski SAFE 0 proc.”
Program „polski SAFE 0%” został przedstawiony w ubiegłą środę przez prezydenta oraz prezesa NBP jako alternatywa dla unijnego programu SAFE. Według zapowiedzi ma on zapewnić znaczące środki na modernizację polskiej armii.
SAFE 0 proc. ma zagwarantować 185 mld zł, które nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu.




