Marcin Bąk: Najważniejsze – zachować spokój

Tragedia w narciarskim kurorcie w Szwajcarii, która wydarzyła się w noc sylwestrową wciąż jeszcze czeka na pełne wyjaśnienie. Już teraz, na podstawie informacji jakie pojawiły się w mediach, można pokusić się o kilka refleksji.
Dziewczynka klęczy obok zapalonych świec w miejscu pamięci ofiar śmiertelnego pożaru w barze „Le Constellation” w Crans-Montanie w Szwajcarii.
Dziewczynka klęczy obok zapalonych świec w miejscu pamięci ofiar śmiertelnego pożaru w barze „Le Constellation” w Crans-Montanie w Szwajcarii. / PAP/EPA/ALESSANDRO DELLA VALLE

Szwajcaria, kraj procedur i instrukcji

Przed laty miałem okazję odwiedzić ojczyznę Wilhelma Tella. Zwróciło moją uwagę wielkie przywiązanie Szwajcarów do szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Tam wszędzie są ustalone procedury awaryjne, drogi ewakuacji i miejsca zbiórki. Prawie każdy budynek posiada schron, może nie przeciwatomowy ale dający znacznie większą szanse przeżycia trudnych chwil. W schronach stoją sobie regały magazynowe a na nich makaron, ryż, kasza, oliwa. Do tego latarki, baterie i spalinowe generatory prądu. Tak samo wygląda ta sytuacja w Zurychu jak i w jakiś górskich wioskach w Appenzell czy Schwytz. Jest to imponujące, jak naród, który w ciągu ostatnich stuleci nie doświadczyć żadnego poważniejszego najazdu ani katastrofy żywiołowej, poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swoich obywateli. Obrona cywilna stoi tam na bardzo wysokim poziomie chciałbym, żeby kiedyś Polska miała takie podejście do bezpieczeństwa swoich obywateli. Dodatkowo Szwajcarzy sumiennie przestrzegają wszelkich przepisów i instrukcji. Jest czymś niesamowitym obserwować rząd najlepszych samochodów jadących prostą jak strzelił drogą z prędkością  40 km/h, dlatego, że takie ograniczenie na tej drodze obowiązuje. Nikt się nie wyłamuje, bo przecież chodzi tutaj o dobro wspólne.

Co zatem stało się w narciarskim kurorcie Crans-Montana, w barze  "Le Constellation"? Dlaczego mimo tak skrupulatnego przywiązania Szwajcarów do spraw bezpieczeństwa, zabawa sylwestrowa zamieniła się w ogromną tragedię? W chwili obecnej jesteśmy skazani na te informacje, które przenikają do mediów, z pewnością nie są one kompletne.  Na razie trzy sprawy powtarzają się w relacjach z miejsca pożaru. Lokal wykończony był dużą ilością materiałów łatwopalnych, drewna i pianki wygłuszającej a dodatkowo obficie udekorowany na Sylwestra – również łatwopalnymi dekoracjami. Z miejsca gdzie wszystko się zaczęło, czyli z baru na poziomie  - 1  prowadziła tylko jedna droga ewakuacyjna, po wąskich schodach w górę. No i trzecia sprawa – wybuchła panika. A gdy wybucha panika – kończą się sentymenty. Słabi padają i są tratowani przez silnych. Wszystkie te trzy elementy dały w połączeniu zapewne około 50 ofiar śmiertelnych i setkę rannych. Panika jest tym elementem, który nie raz i nie dwa w przeszłości powodował znacznie większe straty niż pożar czy inna katastrofa.

 

 

Panika zabija tak jak ogień

W 1903 roku zwarcie instalacji elektrycznej spowodowało pożar w teatrze Iroqui. W wyniku samego pożaru i paniki zginęło ponad 600 osób. Wcześniej jeszcze, podczas uroczystości koronacyjnych cara Mikołaja II doszło do wybuchu paniki na wielkim placu ćwiczeń na Chodynce pod Moskwą. W efekcie ponad 1300 osób poniosło śmierć, zadeptanych i zaduszonych w tłoku. Podobnych przykładów można by podać jeszcze całkiem sporo.

Jakie wnioski płyną dla nas z tych wszystkich  wydarzeń z przeszłości, gdy przerażony, spanikowany tłum pędził na oślep zwiększając jeszcze liczbę ofiar? Pierwsza, najbardziej oczywista – unikajmy tłumu i wielkich zgromadzeń, szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach. Skoro już musimy w czymś takim brać udział, warto zawczasu rozejrzeć się jak poprowadzone są drogi ewakuacyjne, jak wygląda  ogólny rozkład budynku i w ogóle dobrze jest się orientować w terenie. Warto mieć świadomość, gdzie znajdują się posterunki służb ratowniczych i zabezpieczających imprezę, z ich strony prędzej niż ze strony anonimowego tłumu będziemy mogli liczyć na pomoc.  A gdy już nie daj Boże do czegoś dojdzie, starać się mimo wszystko zachować spokój. Nie uciekać na oślep wraz z przerażonym tłumem, starać zorientować w sytuacji i wybrać najlepszą drogę ewakuacji. Wiem, że łatwo się to mówi a w sytuacji ekstremalnej nerwy puszczają bardzo szybko, szczególnie wtedy, gdy otacza nas setka spanikowanych, krzyczących ludzi.  Nikt, kto nie znalazł się w takiej sytuacji, nie może ze stuprocentową pewnością powiedzieć, jak się zachowa. Specjaliści od miejskiego surviwalu zalecają ćwiczenia mentalne i wizualizację prawdopodobnych sytuacji. To jest jakaś droga. Panika zawsze powiększa straty, spokój może uratować niejedno życie.


 

POLECANE
Tȟašúŋke Witkó: Tępe nożyce niemiecko–rosyjskie tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Tępe nożyce niemiecko–rosyjskie

W tych trudny, pełnych zawirowań czasach mam dla Państwa dwie wspaniałe wiadomości. Otóż, pierwsza jest taka, że Niemcy nie są w stanie skompletować oddziału złożonego z, raptem, 5 tys. gemajnów, aby wysłać na Litwę obiecaną brygadę pancerną, mającą bronić sojuszników przed rosyjską agresją, gdyż nikt z Teutonów nie garnie się do służby poza granicami państwa. Druga – jeszcze lepsza – głosi, że pogrobowcy Kraju Rad w ostatnim czasie stracili na froncie ukraińskim więcej sołdatów, niż byli w stanie wcielić

Sąd Najwyższy ogranicza cła. Trump zapowiada nowe taryfy Wiadomości
Sąd Najwyższy ogranicza cła. Trump zapowiada nowe taryfy

Prezydent USA Donald Trump oskarżył w piątek Sąd Najwyższy o uleganie obcym wpływom oraz zapowiedział wprowadzenie nowych tymczasowych 10-procentowych ceł na towary z całego świata. To reakcja prezydenta na unieważnienie przez Sąd większości nałożonych przez niego ceł.

Tusk ma powody do niepokoju. Nowe wyniki sondażu CBOS Wiadomości
Tusk ma powody do niepokoju. Nowe wyniki sondażu CBOS

W lutym br. 34 proc. ankietowanych popiera rząd, 41 proc. jest mu przeciwnych, a 22 proc. wyraziło obojętność – wynika z najnowszego sondażu CBOS. Sondażownia odnotowała minimalny spadek ocen premiera - 35 proc. badanych wyraża zadowolenie z faktu, że funkcję szefa rządu sprawuje Donald Tusk.

GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym Wiadomości
GIS ostrzega przed skażonym produktem spożywczym

Główny Inspektorat Sanitarny wydał w piątek ostrzeżenie dotyczące wykrycia bakterii Salmonella spp. na powierzchni skorupek jaj. Spożycie produktu zanieczyszczonego pałeczkami Salmonella, zwłaszcza bez odpowiedniej obróbki termicznej, wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego.

CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie Wiadomości
CDU ponownie stawia na Merza. Jednogłośny wybór w Stuttgarcie

Zgodnie z oczekiwaniami kanclerz Niemiec Friedrich Merz został w piątek ponownie wybrany na stanowisko przewodniczącego CDU na zjeździe partyjnym tego chadeckiego ugrupowania w Stuttgarcie.

Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak Wiadomości
Tragedia na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak

Policyjna interwencja w Palmie na Majorce zakończyła się śmiercią 47-letniego Polaka. Mężczyzna zmarł po użyciu paralizatora przez funkcjonariuszy. Do zdarzenia doszło nad ranem 19 lutego w dzielnicy Coll d’en Rabassa. Okoliczności tragedii wyjaśnia wydział zabójstw.

Zacharowa reaguje na decyzję Polski: Konsekwencje nie będą długo czekać” pilne
Zacharowa reaguje na decyzję Polski: "Konsekwencje nie będą długo czekać”

Wycofanie się Polski z konwencji ottawskiej wywołało natychmiastową reakcję Moskwy. Rosyjskie MSZ ostrzega przed „efektem domina” i dalszą eskalacją napięć w Europie.

Komunikat dla mieszkańców Gdańska Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Gdańska

Rozpoczyna się warta 114,6 mln zł modernizacja nabrzeży w Port Gdańsk, którą zrealizuje spółka PORR - podało w piątek biuro prasowe portu. Inwestycja ma zwiększyć możliwości przeładunkowe i usprawnić logistykę portu.

Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują Wiadomości
Groźne żeglarze portugalskie pojawiły się u wybrzeży Teneryfy. Służby alarmują

Niebezpieczne organizmy pojawiły się u wybrzeży jednej z najpopularniejszych wysp wakacyjnych w Europie. Władze Teneryfy zamknęły kąpieliska po tym, jak turysta po kontakcie z aretuzą zwaną żeglarzem portugalskim trafił do szpitala.

Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie Wiadomości
Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie

Relacje między księciem Harrym a księciem Williamem od lat pozostają napięte. Teraz ponownie pojawiły się sprzeczne doniesienia dotyczące rzekomej próby pojednania między braćmi.

REKLAMA

Marcin Bąk: Najważniejsze – zachować spokój

Tragedia w narciarskim kurorcie w Szwajcarii, która wydarzyła się w noc sylwestrową wciąż jeszcze czeka na pełne wyjaśnienie. Już teraz, na podstawie informacji jakie pojawiły się w mediach, można pokusić się o kilka refleksji.
Dziewczynka klęczy obok zapalonych świec w miejscu pamięci ofiar śmiertelnego pożaru w barze „Le Constellation” w Crans-Montanie w Szwajcarii.
Dziewczynka klęczy obok zapalonych świec w miejscu pamięci ofiar śmiertelnego pożaru w barze „Le Constellation” w Crans-Montanie w Szwajcarii. / PAP/EPA/ALESSANDRO DELLA VALLE

Szwajcaria, kraj procedur i instrukcji

Przed laty miałem okazję odwiedzić ojczyznę Wilhelma Tella. Zwróciło moją uwagę wielkie przywiązanie Szwajcarów do szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Tam wszędzie są ustalone procedury awaryjne, drogi ewakuacji i miejsca zbiórki. Prawie każdy budynek posiada schron, może nie przeciwatomowy ale dający znacznie większą szanse przeżycia trudnych chwil. W schronach stoją sobie regały magazynowe a na nich makaron, ryż, kasza, oliwa. Do tego latarki, baterie i spalinowe generatory prądu. Tak samo wygląda ta sytuacja w Zurychu jak i w jakiś górskich wioskach w Appenzell czy Schwytz. Jest to imponujące, jak naród, który w ciągu ostatnich stuleci nie doświadczyć żadnego poważniejszego najazdu ani katastrofy żywiołowej, poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swoich obywateli. Obrona cywilna stoi tam na bardzo wysokim poziomie chciałbym, żeby kiedyś Polska miała takie podejście do bezpieczeństwa swoich obywateli. Dodatkowo Szwajcarzy sumiennie przestrzegają wszelkich przepisów i instrukcji. Jest czymś niesamowitym obserwować rząd najlepszych samochodów jadących prostą jak strzelił drogą z prędkością  40 km/h, dlatego, że takie ograniczenie na tej drodze obowiązuje. Nikt się nie wyłamuje, bo przecież chodzi tutaj o dobro wspólne.

Co zatem stało się w narciarskim kurorcie Crans-Montana, w barze  "Le Constellation"? Dlaczego mimo tak skrupulatnego przywiązania Szwajcarów do spraw bezpieczeństwa, zabawa sylwestrowa zamieniła się w ogromną tragedię? W chwili obecnej jesteśmy skazani na te informacje, które przenikają do mediów, z pewnością nie są one kompletne.  Na razie trzy sprawy powtarzają się w relacjach z miejsca pożaru. Lokal wykończony był dużą ilością materiałów łatwopalnych, drewna i pianki wygłuszającej a dodatkowo obficie udekorowany na Sylwestra – również łatwopalnymi dekoracjami. Z miejsca gdzie wszystko się zaczęło, czyli z baru na poziomie  - 1  prowadziła tylko jedna droga ewakuacyjna, po wąskich schodach w górę. No i trzecia sprawa – wybuchła panika. A gdy wybucha panika – kończą się sentymenty. Słabi padają i są tratowani przez silnych. Wszystkie te trzy elementy dały w połączeniu zapewne około 50 ofiar śmiertelnych i setkę rannych. Panika jest tym elementem, który nie raz i nie dwa w przeszłości powodował znacznie większe straty niż pożar czy inna katastrofa.

 

 

Panika zabija tak jak ogień

W 1903 roku zwarcie instalacji elektrycznej spowodowało pożar w teatrze Iroqui. W wyniku samego pożaru i paniki zginęło ponad 600 osób. Wcześniej jeszcze, podczas uroczystości koronacyjnych cara Mikołaja II doszło do wybuchu paniki na wielkim placu ćwiczeń na Chodynce pod Moskwą. W efekcie ponad 1300 osób poniosło śmierć, zadeptanych i zaduszonych w tłoku. Podobnych przykładów można by podać jeszcze całkiem sporo.

Jakie wnioski płyną dla nas z tych wszystkich  wydarzeń z przeszłości, gdy przerażony, spanikowany tłum pędził na oślep zwiększając jeszcze liczbę ofiar? Pierwsza, najbardziej oczywista – unikajmy tłumu i wielkich zgromadzeń, szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach. Skoro już musimy w czymś takim brać udział, warto zawczasu rozejrzeć się jak poprowadzone są drogi ewakuacyjne, jak wygląda  ogólny rozkład budynku i w ogóle dobrze jest się orientować w terenie. Warto mieć świadomość, gdzie znajdują się posterunki służb ratowniczych i zabezpieczających imprezę, z ich strony prędzej niż ze strony anonimowego tłumu będziemy mogli liczyć na pomoc.  A gdy już nie daj Boże do czegoś dojdzie, starać się mimo wszystko zachować spokój. Nie uciekać na oślep wraz z przerażonym tłumem, starać zorientować w sytuacji i wybrać najlepszą drogę ewakuacji. Wiem, że łatwo się to mówi a w sytuacji ekstremalnej nerwy puszczają bardzo szybko, szczególnie wtedy, gdy otacza nas setka spanikowanych, krzyczących ludzi.  Nikt, kto nie znalazł się w takiej sytuacji, nie może ze stuprocentową pewnością powiedzieć, jak się zachowa. Specjaliści od miejskiego surviwalu zalecają ćwiczenia mentalne i wizualizację prawdopodobnych sytuacji. To jest jakaś droga. Panika zawsze powiększa straty, spokój może uratować niejedno życie.



 

Polecane