Włoski działacz humanitarny od ponad roku siedzi w wenezuelskim więzieniu. Jest szansa na uwolnienie?
Co musisz wiedzieć:
- Trentini jest więziony od ponad 400 dni
- Władze Włoch prowadzą poufne negocjacje
- Analitycy studzą nadzieje na szybki przełom
Sprawa włoskiego humanitarysty
Po zatrzymaniu dyktatora Wenezueli Nicolasa Maduro przez siły USA włoskie media i politycy wracają do sprawy 46-letniego Alberto Trentiniego z Wenecji. Włoch przybył do Wenezueli w ramach misji humanitarnej i został aresztowany przez tamtejsze władze.
Od wielu miesięcy włoskie media regularnie przypominają o jego losie. O pomoc w uwolnieniu syna apelowała publicznie matka Trentiniego. Premier Giorgia Meloni zapewniła ją w ubiegłym roku, że rząd w Rzymie angażuje się w działania na rzecz jego uwolnienia. Jak podkreślano, prowadzone są poufne negocjacje.
- Wyłączenia prądu na Śląsku. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- PKP Intercity wydał pilny komunikat
- Znika trzecia największa marka bankowa w Polsce
Misja pomocy humanitarnej
Alberto Trentini od ponad 20 lat działa w sektorze pomocy humanitarnej. Do Wenezueli przyjechał w październiku 2024 roku w ramach misji organizacji Humanity & Inclusion, działającej w kilkudziesięciu krajach świata.
Organizacja ta wspiera osoby z niepełnosprawnościami oraz społeczności dotknięte ubóstwem, konfliktami i skutkami katastrof.
Zatrzymanie i brak informacji
Miesiąc po przybyciu do Wenezueli Trentini podróżował z Caracas do miasta Guasdualito. W trakcie tej drogi został zatrzymany razem z kierowcą i przewieziony do więzienia.
Przez wiele miesięcy nie było żadnych informacji na temat jego losu ani zarzutów. Dopiero w maju 2025 roku, pół roku po zatrzymaniu, po raz pierwszy zadzwonił do swoich rodziców. Podczas kolejnej rozmowy przekazał rodzinie, że władze wenezuelskie oskarżają go o przestępstwa związane z terroryzmem.
Od ponad 400 dni przebywa w więzieniu na przedmieściach Caracas.
Po operacji USA w Caracas
Włoskie media zaznaczają, że obecnie należy poczekać na uspokojenie sytuacji w Wenezueli po sobotniej operacji amerykańskich sił. Na polecenie prezydenta Donalda Trumpa pojmano Nicolasa Maduro i przewieziono go do aresztu w Nowym Jorku.
Szef włoskiej dyplomacji i wicepremier Antonio Tajani oświadczył, że rząd w Rzymie pracuje nad ustaleniem, jakie działania są teraz możliwe w sprawie Trentiniego. Wyraził nadzieję, że ostatnie wydarzenia mogą doprowadzić do przełomu i sprowadzenia Włocha do kraju.
Analitycy studzą emocje
Ostrożniejsi w ocenach są analitycy cytowani przez agencję Ansa. Ich zdaniem nie można liczyć na wyraźny i szybki przełom w sprawie włoskiego więźnia jedynie na skutek operacji sił USA w Caracas.




