Ceny pelletu w Polsce i w Niemczech. Gdzie jest taniej?
Co musisz wiedzieć:
- W Niemczech cena pelletu wynosi około 400,18 euro (1688,53 zł) za tonę i od wielu miesięcy systematycznie rośnie.
- W Polsce ceny są dużo bardziej zróżnicowane: od około 1350 zł u lokalnych producentów do nawet 3000 zł za tonę w marketach.
- Hitem okazuje się pellet z Czech, który bywa tańszy nawet o blisko 30 proc.
Ceny pelletu w Niemczech w 2026 roku
Sezon grzewczy trwa, a ceny pelletu drzewnego rosną zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Według danych przywołanych przez morgenpost.de, 20 lutego 2026 roku tona pelletu w Niemczech (towar luzem z dostawą) kosztowała 400,18 euro, czyli 1688,53 zł.
Skala podwyżek względem drugiej połowy 2025 roku jest spora. W czerwcu 2025 roku tona pelletu kosztowała około 275 euro, czyli 1160,34 zł. We wrześniu cena przekroczyła 316 euro, w listopadzie wzrosła do 362 euro, a grudzień zakończył się poziomem 364,60 euro. Początek 2026 roku nie przyniósł wyhamowania, tylko dalsze podwyżki.
Cena pelletu w Niemczech nie jest identyczna w całym kraju. Najdrożej wypadają północ i wschód. Niższe ceny częściej pojawiają się w środkowych i południowych landach, gdzie dostęp do surowca jest lepszy dzięki większej produkcji w przemyśle drzewnym.
Ceny pelletu w Polsce w 2026 roku
W Polsce sytuacja wygląda inaczej niż w Niemczech, bo rozpiętość cen jest znacznie większa. Z danych muratordom.pl wynika, że w lutym 2026 roku za tonę certyfikowanego pelletu klasy A1 w hurtowniach trzeba było zapłacić od 1800 do 2300 zł, czyli około 425-545 euro.
W marketach budowlanych, takich jak Leroy Merlin, Castorama czy OBI, ceny są zwykle wyższe. Tam tona potrafi kosztować od 2000 do 3000 zł, co wynika głównie z droższej sprzedaży detalicznej i pakowania.
W porównaniu z wrześniem 2025 roku zakup pelletu w Polsce zdrożał średnio o 600-900 zł za tonę.
Serwis polskiobserwator.de zwraca jednak uwagę, że problemem nie jest tylko cena, ale i dostępność. W wielu składach opał trzeba zamawiać z wyprzedzeniem, a czas oczekiwania sięga kilku tygodni.
- Gen. Wroński: Niemcy budują parasol dla siebie
- Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
- Ważny komunikat dla mieszkańców Torunia
- Komunikat dla mieszkańców woj. wielkopolskiego
- PKO BP wydał pilny komunikat
- Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni
- Marcin Bąk: Zajdel miał rację. Niestety...
- Weber mówi o wspólnej unijnej armii. "Musimy być gotowi na to, że Kaczyński wróci do władzy"
Gdzie jest taniej?
Na poziomie hurtowym ceny w obu krajach są do siebie zbliżone i oscylują na poziomie około 400 euro za tonę.
Jednak jak informuje serwis polskiobserwator.de, w Niemczech stawki są bardziej wyrównane. W Polsce różnice są dużo większe. Ostatecznie więc polski klient może zapłacić mniej niż niemiecki, ale może też zapłacić znacznie więcej, jeśli kupuje w złym miejscu.
Pellet z Czech hitem
Wysokie ceny i braki w kraju sprawiły, że część osób zaczęła sprowadzać opał z zagranicy. Szczególną popularnością cieszą się Czechy.
– Mamy średnio 100 telefonów tygodniowo od Polaków. Nie pamiętam takiej zimy, tak dużego zainteresowania. Do tej pory po pellet przyjeżdżali mieszkańcy okolicy np. z Cieszyna czy z Ustronia, ale w tym roku dzwonią nawet ludzie z Katowic i Jastrzębia-Zdroju – mówi w rozmowie z WP Finanse właściciel składu z Czeskiego Cieszyna.
Z analizy ofert przytaczanych przez dziennikzachodni.pl wynika, że pellet klasy A1 kosztuje w Czechach od około 8700 do 11 000 koron za tonę, czyli w przybliżeniu 1650-2000 zł. W części przypadków oznacza to realną oszczędność w porównaniu z najdroższymi ofertami w Polsce.
Rząd nie uruchomi rezerw
Rosnące ceny i braki zwróciły uwagę rządu. Ostatecznie jednak resort energii poinformował, że nie zostaną uruchomione rezerwy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
"Z informacji przekazanych przez przedstawicieli branży wynika, że obserwowane trudności mają charakter przejściowy i są efektem kilku nakładających się czynników, w tym m.in. nagłego wzrostu zapotrzebowania na pellet w sezonie grzewczym w związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi" – cytuje wyjaśnienia resortu wp.pl.
Analitycy oceniają, że wyższe ceny mogą utrzymać się jeszcze przez najbliższe tygodnie. Stabilizacji i ewentualnych obniżek można spodziewać się dopiero wiosną i latem, gdy popyt spadnie, a producenci odbudują zapasy.
Do tego czasu zaleca się kupowanie jedynie takiej ilości pelletu, jaka jest niezbędna do bieżącego ogrzewania domu.




