Paweł Jędrzejewski: Bóg a cierpienie zwierząt. Kłamstwo "Gazety Wyborczej". A jaka jest prawda?

"Zwierzęta mają cierpieć. Ponoć Bóg to lubi". Tytuł ten jest elementem propagandowej wojny od dawna prowadzonej przez Gazetę Wyborczą z religiami monoteistycznymi: z chrześcijaństwem i judaizmem. Wojna ta oparta jest na kłamstwach. Ten tytuł jest kolejnym z nich. Stwierdzenie, że "Bóg lubi, gdy zwierzęta cierpią" jest obrzydliwym kłamstwem. Zobaczmy więc, jak jest naprawdę.
krowa
krowa / Pixabay.com

Gazeta Wyborcza zamieściła przed kilkoma dniami wywiad z zoologiem, prof. Elżanowskim na temat rzekomo okrutnego "uboju rytualnego". Wywiad opatrzony jest tytułem "Zwierzęta mają cierpieć. Ponoć Bóg to lubi". Takie słowa nie pojawiają się w wywiadzie. Nie są słowami ani prof. Elżanowskiego, ani przeprowadzającego wywiad Tomasza Ulanowskiego.

Tytuł ten jest elementem propagandowej wojny od dawna prowadzonej przez Gazetę Wyborczą z religiami monoteistycznymi: z chrześcijaństwem i judaizmem. Wojna ta oparta jest na kłamstwach. Ten tytuł jest kolejnym z nich. Stwierdzenie, że "Bóg lubi, gdy zwierzęta cierpią" jest obrzydliwym kłamstwem.

Zobaczmy więc, jak jest naprawdę.

Tora, najświętsza księga judaizmu, już prawie trzy i pół tysiąca lat temu ogłosiła wszystkim ludziom zakaz okrucieństwa wobec zwierząt – wśród przykazań ustanowionych dla wszystkich ludów (tzw. „Siedem Przykazań Potomków Noacha”) znajduje się zakaz spożywania fragmentu ciała żywego zwierzęcia. W wielu kulturach istniało bowiem (a nawet trwa nadal) zjawisko okaleczania zwierzęcia po to, aby zjeść jego mięso, zachowując jednocześnie zwierzę przy życiu. 

Wiele zasad dotyczących etycznego postępowania ze zwierzętami Tora uczyniła religijnym obowiązkiem, którego naruszenie jest wykroczeniem w relacji z Bogiem (bein adam leMakom). Żydowskie prawo religijne dba – na wielu poziomach – o dobro zwierząt. 

Judaizm wyróżnia specjalną kategorię praw (car balei chajim, czyli „zapobieganie okrucieństwu wobec zwierząt [żyjących istot]”). Najbardziej znane nakazy i zakazy Boga, które znajdujemy w Torze, dotyczące traktowania zwierząt, to: 

- zakaz wykorzystywania pracy jakichkolwiek zwierząt w Szabat (Dewarim 5, 14). Zwierzęta, tak jak ludzie, od tysięcy lat mają prawo do całodobowego odpoczynku co siedem dni. 

- zakaz uniemożliwiania pracującemu na polu zwierzęciu spożywania takiej ilości pokarmu, na jaką ma ochotę (Dewarim 25, 4)

- zakaz sprzęgania razem (Dewarim 22, 10) zwierzęcia małego i dużego (np. byka i osła), bo ze względu na różniącą je siłę i wielkość, oba by się męczyły (Ibn Ezra, Chizkuni)

- nakaz udzielenia pomocy męczącemu się zwierzęciu pracującemu dla człowieka, niezależnie jaki mamy stosunek do jego właściciela („Jeżeli zobaczysz, że osioł człowieka, którego nienawidzisz, ugina się pod ciężarem i [chciałbyś] powstrzymać się od pomagania mu – musisz mu pomóc w rozładunku” (Szemot 23, 5).

- zakaz kastrowania zwierząt (Wajikra 22:24)

- zakaz zabicia zwierzęcia razem z jego młodym potomstwem (Wajikra 22:28)

W Talmudzie znajdujemy także:

- zakaz spożywania rano posiłku, jeżeli najpierw nie nakarmi się swoich zwierząt 

- zakaz kupowania zwierzęcia, jeżeli nie ma się pewności, że będzie się w stanie dostarczać mu właściwego pokarmu w odpowiedniej ilości

Judaizm zakazuje także jakiegokolwiek polowania „dla sportu”, a także „rozrywek”, podczas których zwierzęta są torturowane lub mordowane albo zabijają się nawzajem. Sprzeciwia się im Talmud (Awoda Zara 18b), widząc w tym przejaw barbarzyństwa. „Walki byków pozostają w całkowitej opozycji wobec ducha świętej Tory. Jest to wyraz kultury grzeszników i ludzi okrutnych, którymi nie powinni być Żydzi” i „Ktokolwiek idzie na stadion oglądać corridę i płaci za bilet, staje w jednym szeregu z ludźmi, którzy niszczą i grzeszą” (rabin Owadja Josef, Responsa 1, 3, rozdz. 66). Oczywiście odnosi się to również do obserwowania walk psów, kogutów i innych zwierząt. Judaizm uważa je za zdecydowane barbarzyństwo.

W Sefer Chasidim (Jehudy z Regensburga, XIII wiek) znajdujemy stwierdzenie: „Dobry człowiek nie sprzedaje zwierzęcia człowiekowi okrutnemu”. Najlepiej podsumowuje stosunek judaizmu do zwierząt Księga Przysłów: „Sprawiedliwy troszczy się o życie swojego zwierzęcia, a serce tych, którzy nie słuchają Boga, jest okrutne” (12, 10). 

W tym samym duchu etyczności wobec zwierząt wypowiada się judaizm na temat zabijania zwierząt. Tora opisuje, że najpierw ludzie nie mieli w ogóle prawa spożywać mięsa, a więc zabijać zwierząt. Ideałem judaizmu jest wegetarianizm. Zezwolenie na spożywanie mięsa, ogłoszone – w tradycji judaizmu – dopiero po Potopie, jest kompromisem z naturą człowieka.  Ten kompromis nie jest jednak całkowity, bowiem spożywanie mięsa przez Żydów zostało obwarowane wieloma warunkami, których jednym z podstawowych celów jest dobro zwierząt, a drugim – etyczne kształtowanie człowieka („Przykazania zostały dane jedynie po to, aby uszlachetniać ludzi. Bo jaką różnicę sprawia Bogu, czy szyję zwierzęcia przecina się od przodu, czy od tyłu? Celem praw, które Bóg wydał, jest doskonalenie istot ludzkich” – czytamy w Bereszit Raba 44, 1) 

Zasady koszerności najpierw eliminują z żydowskiego stołu większość zwierząt, a następnie gwarantują pozostałym, że ich śmierć będzie jak najmniej bolesna. Z kolei dla człowieka reguły te stanowią sposób kształtowania dyscypliny i wrażliwości etycznej. Przede wszystkim, uświadamiają mu, że nie wszystko, co da się zjeść, wolno mu zjeść. Nie każde stworzenie, które chciałby zabić – wolno mu zabić. Zwierzęta to istoty, które są szczególnym dziełem Boga, mają większą wartość niż przedmioty przyrody nieożywionej. Zasługują więc na szacunek i szacunek ten wyraża się w uznawaniu reguł wobec nich obowiązujących – wyznaczonych przez Boga. Ludzie nie mają prawa do postępowania z nimi w sposób dowolny. Ich śmierć nie może być traktowana przez człowieka niefrasobliwie i zadawana bez szczegółowych reguł i ograniczeń. 

Koszerność wymaga także między innymi, by zwierzęta były hodowane i transportowane w tak humanitarny sposób, aby nie zachorowały ani nie uległy zranieniu – bo zranione lub chore są niekoszerne. Hodowca musi o nie dbać, bo nie będą kwalifikowały się do spożycia. W tym momencie przypomnijmy sobie, jak transportowane, jak traktowane są zwierzęta w zwykłych rzeźniach. Współczesna Europa, nie mając świadomości, czym naprawdę jest tzw. „rytualne zabijanie”, ulega złudzeniu, że jeżeli zwierzę zostanie ogłuszone przed zabiciem, to wszystko jest etycznie w porządku. Pomija się tu fakt, że zwierzę to może być wcześniej zranione, torturowane transportem w potwornych warunkach, często pozbawione od wielu dni pokarmu oraz wody i wreszcie, że zwierzę jest nierzadko po połowicznym ogłuszeniu zabijane tak niefachowo i nieskutecznie, że zostaje poddane „obróbce”, gdy jest jeszcze żywe. 

Szechita, czyli ubój zgodny z religijnym prawem żydowskim odbywa się jednym cięciem dokonywanym specjalnym, chirurgicznie ostrym nożem (chalef). Następuje natychmiastowe przecięcie tchawicy, przełyku, tętnic szyjnych i żył szyjnych, aż do kręgosłupa. Celem jest bowiem zadanie zwierzęciu jak najszybszej i jak najmniej bolesnej śmierci. Właściwe, zgodne z szechitą pozbawienie zwierzęcia życia powoduje błyskawiczne obniżenie ciśnienia krwi w mózgu zwierzęcia, co decyduje o natychmiastowej utracie przez nie świadomości, mimo że ciało automatycznie przejawia bezwarunkowe odruchy polisynaptyczne pochodzenia rdzeniowego a nie mózgowego (na tych odruchach bazują propagandowe filmy dla laików, ilustrujące rzekome okrucieństwo szechity).

Podczas szechity nie może być mowy o żadnym torturowaniu. Nawet bowiem przy fachowym, zgodnym z zasadami koszerności zabijaniu pięć przyczyn powoduje niekoszerność mięsa: szehija – zbyt powolne posługiwanie się nożem z przerwą lub zawahaniem, derasa – cięcie połączone ze zbyt dużym naciskiem, chalada – nadmierne wbijanie noża nim rozpocznie się cięcie, hagrama – ześlizgnięcie się noża z właściwego miejsca, ikkur – czyli rozdarcie tkanki, zamiast jej przecięcia.

Pamiętajmy o jednej ważnej sprawie: nie ma czegoś takiego, jak „dobre” zabijanie zwierząt. Każde zabijanie jest połączone z przemocą i jakąś formą brutalności wobec istoty, która chce żyć. Zadawanie śmierci to zawsze rzecz ponura i obrzydliwa. Jednak codziennie zabijane są miliony zwierząt i to w dodatku – w większości – w sposób okrutny i powodujący cierpienie. Jest natomiast dowodem głębokiej niewiedzy i złej woli fakt, że judaizm oskarżany bywa nierzadko o okrucieństwo wobec zwierząt, gdy w rzeczywistości jest to religia, która od początku swojego istnienia wymagała od Żydów (a także nie-Żydów) właściwego, humanitarnego, etycznego traktowania zwierząt, wyprzedzając w tym całą ludzkość o tysiące lat, a większość tej ludzkości – do dziś. 


 

POLECANE
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu z ostatniej chwili
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu

Problemy na kolei w województwie warmińsko-mazurskim. Kilometr przed stacją Sterławki zepsuła się lokomotywa pociągu „Biebrza”, jadącego z Białegostoku do Gdyni Głównej. Z powodu wysokiego śniegu pociąg zatrzymał się w miejscu, z którego pasażerowie nie mogą bezpiecznie opuścić wagonów.

Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje Wiadomości
Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje

Międzynarodowy zespół astronomów, w tym - z Polski, odkrył tzw. planetę swobodną i wyznaczył jej dokładną masę, dostarczając ostatecznego dowodu, że takie obiekty faktycznie istnieją. O „przełomowym pomiarze” w dziedzinie badania planet pozasłonecznych poinformowało „Science”.

Nie żyje najcięższy człowiek świata Wiadomości
Nie żyje najcięższy człowiek świata

Juan Pedro Franco, znany na całym świecie jako najcięższy człowiek świata, zmarł w Wigilię 24 grudnia 2025 roku. Miał 41 lat. Meksykanin odszedł w szpitalu w Aguascalientes w wyniku powikłań związanych z infekcją nerek.

Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona Wiadomości
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona

Nietypowa interwencja służb miała miejsce w Nowy Rok na Mazowszu. W środę po południu strażacy zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego psa, który znajdował się na tafli lodowej rzeki Bug w rejonie miejscowości Kuligów w powiecie wołomińskim. W działaniach brały udział zastępy OSP RW Ślężany, OSP Kołaków oraz dron ratowniczy.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Najbliższe dni przyniosą w Polsce typowo zimową aurę, choć bez tak silnych opadów śniegu jak ostatnio. Przez chwilę do kraju napłynie nieco cieplejsze powietrze, jednak już w weekend i na początku przyszłego tygodnia temperatury ponownie spadną, także w ciągu dnia.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia Wiadomości
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia

Większość osób rannych wskutek pożaru w Crans-Montana w Szwajcarii ma od 16 do 26 lat - podała w czwartek stacja BBC, powołując się na władze jednego ze szwajcarskich szpitali.

Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo tylko u nas
Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo

- Polski deep state, jeśli ma kiedykolwiek powstać, nie może być partyjny ani represyjny. Musi być oparty na jasnej racji stanu, na własnych punktach odniesienia cywilizacyjnych i na lojalności wobec państwa jako dobra wspólnego, a nie wobec ideologii czy obcych struktur. Bez tego Polska zawsze będzie polem gry cudzych deep states - mówi w rozmowie z Cezarym Krysztopą świetnie wykształcony i biegły z zakresie zbiorowej psychologii własnego narodu, jednak proszący o zachowanie anonimowości Niemiec. Ciąg dalszy nastapi.

Samuel Pereira: Na Nowy Rok tylko u nas
Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.

Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche z ostatniej chwili
Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche

Według statystyk brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych (Home Office) 41 472 migrantów pokonało w 2025 roku nielegalnie kanał La Manche na łodziach i pontonach, docierając do Anglii. To o 13 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2024 i o 41 proc. więcej niż w 2023 roku.

Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji z ostatniej chwili
Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji

We wsi Komorowo Żuławskie pod Elblągiem doszło do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pobliskie pola, a na miejscu pracują strażacy, którzy zabezpieczają wyrwę i monitorują sytuację hydrologiczną po ostatnich dniach cofki.

REKLAMA

Paweł Jędrzejewski: Bóg a cierpienie zwierząt. Kłamstwo "Gazety Wyborczej". A jaka jest prawda?

"Zwierzęta mają cierpieć. Ponoć Bóg to lubi". Tytuł ten jest elementem propagandowej wojny od dawna prowadzonej przez Gazetę Wyborczą z religiami monoteistycznymi: z chrześcijaństwem i judaizmem. Wojna ta oparta jest na kłamstwach. Ten tytuł jest kolejnym z nich. Stwierdzenie, że "Bóg lubi, gdy zwierzęta cierpią" jest obrzydliwym kłamstwem. Zobaczmy więc, jak jest naprawdę.
krowa
krowa / Pixabay.com

Gazeta Wyborcza zamieściła przed kilkoma dniami wywiad z zoologiem, prof. Elżanowskim na temat rzekomo okrutnego "uboju rytualnego". Wywiad opatrzony jest tytułem "Zwierzęta mają cierpieć. Ponoć Bóg to lubi". Takie słowa nie pojawiają się w wywiadzie. Nie są słowami ani prof. Elżanowskiego, ani przeprowadzającego wywiad Tomasza Ulanowskiego.

Tytuł ten jest elementem propagandowej wojny od dawna prowadzonej przez Gazetę Wyborczą z religiami monoteistycznymi: z chrześcijaństwem i judaizmem. Wojna ta oparta jest na kłamstwach. Ten tytuł jest kolejnym z nich. Stwierdzenie, że "Bóg lubi, gdy zwierzęta cierpią" jest obrzydliwym kłamstwem.

Zobaczmy więc, jak jest naprawdę.

Tora, najświętsza księga judaizmu, już prawie trzy i pół tysiąca lat temu ogłosiła wszystkim ludziom zakaz okrucieństwa wobec zwierząt – wśród przykazań ustanowionych dla wszystkich ludów (tzw. „Siedem Przykazań Potomków Noacha”) znajduje się zakaz spożywania fragmentu ciała żywego zwierzęcia. W wielu kulturach istniało bowiem (a nawet trwa nadal) zjawisko okaleczania zwierzęcia po to, aby zjeść jego mięso, zachowując jednocześnie zwierzę przy życiu. 

Wiele zasad dotyczących etycznego postępowania ze zwierzętami Tora uczyniła religijnym obowiązkiem, którego naruszenie jest wykroczeniem w relacji z Bogiem (bein adam leMakom). Żydowskie prawo religijne dba – na wielu poziomach – o dobro zwierząt. 

Judaizm wyróżnia specjalną kategorię praw (car balei chajim, czyli „zapobieganie okrucieństwu wobec zwierząt [żyjących istot]”). Najbardziej znane nakazy i zakazy Boga, które znajdujemy w Torze, dotyczące traktowania zwierząt, to: 

- zakaz wykorzystywania pracy jakichkolwiek zwierząt w Szabat (Dewarim 5, 14). Zwierzęta, tak jak ludzie, od tysięcy lat mają prawo do całodobowego odpoczynku co siedem dni. 

- zakaz uniemożliwiania pracującemu na polu zwierzęciu spożywania takiej ilości pokarmu, na jaką ma ochotę (Dewarim 25, 4)

- zakaz sprzęgania razem (Dewarim 22, 10) zwierzęcia małego i dużego (np. byka i osła), bo ze względu na różniącą je siłę i wielkość, oba by się męczyły (Ibn Ezra, Chizkuni)

- nakaz udzielenia pomocy męczącemu się zwierzęciu pracującemu dla człowieka, niezależnie jaki mamy stosunek do jego właściciela („Jeżeli zobaczysz, że osioł człowieka, którego nienawidzisz, ugina się pod ciężarem i [chciałbyś] powstrzymać się od pomagania mu – musisz mu pomóc w rozładunku” (Szemot 23, 5).

- zakaz kastrowania zwierząt (Wajikra 22:24)

- zakaz zabicia zwierzęcia razem z jego młodym potomstwem (Wajikra 22:28)

W Talmudzie znajdujemy także:

- zakaz spożywania rano posiłku, jeżeli najpierw nie nakarmi się swoich zwierząt 

- zakaz kupowania zwierzęcia, jeżeli nie ma się pewności, że będzie się w stanie dostarczać mu właściwego pokarmu w odpowiedniej ilości

Judaizm zakazuje także jakiegokolwiek polowania „dla sportu”, a także „rozrywek”, podczas których zwierzęta są torturowane lub mordowane albo zabijają się nawzajem. Sprzeciwia się im Talmud (Awoda Zara 18b), widząc w tym przejaw barbarzyństwa. „Walki byków pozostają w całkowitej opozycji wobec ducha świętej Tory. Jest to wyraz kultury grzeszników i ludzi okrutnych, którymi nie powinni być Żydzi” i „Ktokolwiek idzie na stadion oglądać corridę i płaci za bilet, staje w jednym szeregu z ludźmi, którzy niszczą i grzeszą” (rabin Owadja Josef, Responsa 1, 3, rozdz. 66). Oczywiście odnosi się to również do obserwowania walk psów, kogutów i innych zwierząt. Judaizm uważa je za zdecydowane barbarzyństwo.

W Sefer Chasidim (Jehudy z Regensburga, XIII wiek) znajdujemy stwierdzenie: „Dobry człowiek nie sprzedaje zwierzęcia człowiekowi okrutnemu”. Najlepiej podsumowuje stosunek judaizmu do zwierząt Księga Przysłów: „Sprawiedliwy troszczy się o życie swojego zwierzęcia, a serce tych, którzy nie słuchają Boga, jest okrutne” (12, 10). 

W tym samym duchu etyczności wobec zwierząt wypowiada się judaizm na temat zabijania zwierząt. Tora opisuje, że najpierw ludzie nie mieli w ogóle prawa spożywać mięsa, a więc zabijać zwierząt. Ideałem judaizmu jest wegetarianizm. Zezwolenie na spożywanie mięsa, ogłoszone – w tradycji judaizmu – dopiero po Potopie, jest kompromisem z naturą człowieka.  Ten kompromis nie jest jednak całkowity, bowiem spożywanie mięsa przez Żydów zostało obwarowane wieloma warunkami, których jednym z podstawowych celów jest dobro zwierząt, a drugim – etyczne kształtowanie człowieka („Przykazania zostały dane jedynie po to, aby uszlachetniać ludzi. Bo jaką różnicę sprawia Bogu, czy szyję zwierzęcia przecina się od przodu, czy od tyłu? Celem praw, które Bóg wydał, jest doskonalenie istot ludzkich” – czytamy w Bereszit Raba 44, 1) 

Zasady koszerności najpierw eliminują z żydowskiego stołu większość zwierząt, a następnie gwarantują pozostałym, że ich śmierć będzie jak najmniej bolesna. Z kolei dla człowieka reguły te stanowią sposób kształtowania dyscypliny i wrażliwości etycznej. Przede wszystkim, uświadamiają mu, że nie wszystko, co da się zjeść, wolno mu zjeść. Nie każde stworzenie, które chciałby zabić – wolno mu zabić. Zwierzęta to istoty, które są szczególnym dziełem Boga, mają większą wartość niż przedmioty przyrody nieożywionej. Zasługują więc na szacunek i szacunek ten wyraża się w uznawaniu reguł wobec nich obowiązujących – wyznaczonych przez Boga. Ludzie nie mają prawa do postępowania z nimi w sposób dowolny. Ich śmierć nie może być traktowana przez człowieka niefrasobliwie i zadawana bez szczegółowych reguł i ograniczeń. 

Koszerność wymaga także między innymi, by zwierzęta były hodowane i transportowane w tak humanitarny sposób, aby nie zachorowały ani nie uległy zranieniu – bo zranione lub chore są niekoszerne. Hodowca musi o nie dbać, bo nie będą kwalifikowały się do spożycia. W tym momencie przypomnijmy sobie, jak transportowane, jak traktowane są zwierzęta w zwykłych rzeźniach. Współczesna Europa, nie mając świadomości, czym naprawdę jest tzw. „rytualne zabijanie”, ulega złudzeniu, że jeżeli zwierzę zostanie ogłuszone przed zabiciem, to wszystko jest etycznie w porządku. Pomija się tu fakt, że zwierzę to może być wcześniej zranione, torturowane transportem w potwornych warunkach, często pozbawione od wielu dni pokarmu oraz wody i wreszcie, że zwierzę jest nierzadko po połowicznym ogłuszeniu zabijane tak niefachowo i nieskutecznie, że zostaje poddane „obróbce”, gdy jest jeszcze żywe. 

Szechita, czyli ubój zgodny z religijnym prawem żydowskim odbywa się jednym cięciem dokonywanym specjalnym, chirurgicznie ostrym nożem (chalef). Następuje natychmiastowe przecięcie tchawicy, przełyku, tętnic szyjnych i żył szyjnych, aż do kręgosłupa. Celem jest bowiem zadanie zwierzęciu jak najszybszej i jak najmniej bolesnej śmierci. Właściwe, zgodne z szechitą pozbawienie zwierzęcia życia powoduje błyskawiczne obniżenie ciśnienia krwi w mózgu zwierzęcia, co decyduje o natychmiastowej utracie przez nie świadomości, mimo że ciało automatycznie przejawia bezwarunkowe odruchy polisynaptyczne pochodzenia rdzeniowego a nie mózgowego (na tych odruchach bazują propagandowe filmy dla laików, ilustrujące rzekome okrucieństwo szechity).

Podczas szechity nie może być mowy o żadnym torturowaniu. Nawet bowiem przy fachowym, zgodnym z zasadami koszerności zabijaniu pięć przyczyn powoduje niekoszerność mięsa: szehija – zbyt powolne posługiwanie się nożem z przerwą lub zawahaniem, derasa – cięcie połączone ze zbyt dużym naciskiem, chalada – nadmierne wbijanie noża nim rozpocznie się cięcie, hagrama – ześlizgnięcie się noża z właściwego miejsca, ikkur – czyli rozdarcie tkanki, zamiast jej przecięcia.

Pamiętajmy o jednej ważnej sprawie: nie ma czegoś takiego, jak „dobre” zabijanie zwierząt. Każde zabijanie jest połączone z przemocą i jakąś formą brutalności wobec istoty, która chce żyć. Zadawanie śmierci to zawsze rzecz ponura i obrzydliwa. Jednak codziennie zabijane są miliony zwierząt i to w dodatku – w większości – w sposób okrutny i powodujący cierpienie. Jest natomiast dowodem głębokiej niewiedzy i złej woli fakt, że judaizm oskarżany bywa nierzadko o okrucieństwo wobec zwierząt, gdy w rzeczywistości jest to religia, która od początku swojego istnienia wymagała od Żydów (a także nie-Żydów) właściwego, humanitarnego, etycznego traktowania zwierząt, wyprzedzając w tym całą ludzkość o tysiące lat, a większość tej ludzkości – do dziś. 



 

Polecane