[Tylko u nas] Grzegorz Kuczyński: Łaskawy pan Putin gra rakietami

Łaskawy pan – można być rzec o prezydencie Rosji. Oto zadeklarował, że jego kraj gotów jest nie rozmieszczać rakiet średniego zasięgu w europejskiej części Rosji. Ale pod warunkiem, że takich rakiet nie będzie rozmieszczać NATO. Przypomnijmy, wspomniane rakiety – 9M729 – zbudowała Rosja łamiąc traktat z USA. W efekcie Trump wyrzucił papier do kosza. Skąd nagle taka „rozbrojeniowa” oferta Kremla? Gra toczy się o inny traktat ograniczający atomowe zbrojenia. Putinowi zależy na przedłużeniu korzystnego dla Rosji układu New START, wymyślonego zresztą przez Baracka Obamę w erze resetu.
rakieta Iskander
rakieta Iskander / Mil.ru

Traktat INF oznaczający wycofanie się USA i ZSRS/Rosji wz produkcji i dyslokacji rakiet średniego zasięgu przestał obowiązywać przeszło rok temu. Trump uderzył pięścią w stół i podarł papier niewiele już znaczący, bo okazało się, że podczas gdy Amerykanie przestrzegali porozumienia, Rosjanie pracowali nad nowymi rakietami średniego zasięgu. Chodzi głównie o pocisk typu 9M729 – Amerykanie ustalili, że Rosja nie tylko zaprojektowała taką rakietę, nie tylko ją przetestowała, ale też wprowadziła do służby w jednostkach stacjonujących również po zachodniej stronie Uralu. W odpowiedzi USA zapowiedziały własne prace nad bronią średniego zasięgu i ostrzegły, że rozmieszczą ją w Europie. Czy strach Kremla przed taką perspektywą zmieniającą układ sił na Starym Kontynencie to jedyny powód zaskakującej deklaracji Putina? Tym bardziej, że rosyjski przywódca przyznał się w niej, że faktycznie taką broń łamiącą traktat międzynarodowy Moskwa posiada? Raczej nie. To kolejny element skomplikowanej gry Moskwy i Waszyngtonu odnośnie innego – wciąż jeszcze działającego – układu ograniczającego zbrojenia. Dodajmy, że ostatniego takiego porozumienia rosyjsko-amerykańskiego.

Układ Nowy START (o dalszej redukcji i ograniczeniu ofensywnych zbrojeń strategicznych) został podpisany w kwietniu 2010 roku w Pradze przez prezydentów USA i Rosji, Baracka Obamę i Dmitrija Miedwiediewa. Zakłada znaczną redukcję pocisków i głowic nuklearnych po obu stronach i pozwala na 18 inspekcji obiektów wojskowych rocznie. Obowiązujące limity określają liczbę ciężkich bombowców strategicznych i strategicznych pocisków rakietowych dalekiego zasięgu (odpalanych z lądu i z morza), które mogą posiadać USA i Rosja na 800, z maksymalnie 700 wyrzutniami i 1550 rozmieszczonymi głowicami bojowymi. Traktat wygasa 5 lutego 2021. I to jest ważne. Rosji bardzo zależy na przedłużeniu układu bez żadnych zmian. Zgadza się na to Joe Biden – wszak zastępca ojca traktatu, Obamy. Ale administracja Trumpa wie, że układ jest korzystny tylko dla Rosji, więc chce dołączyć do niego nowe obostrzenia. Utrzymanie układu w dotychczasowym kształcie oznaczałoby budowę przewagi atomowej Rosji nad USA. Jak to możliwe? New START dotyczy ograniczenia redukcji arsenałów strategicznej broni atomowej (mówiąc w skrócie, rakiet z głowicami jądrowymi o dalekim zasięgu), a tymczasem Rosjanie rozbudowują intensywnie broń atomową nie-strategiczną i taktyczną. Czyli przy zmniejszaniu broni strategicznej po obu stronach, Rosja zyskuje przewagę, koncentrując się na broni atomowej nie kwalifikującej się pod New START. Propozycję USA, aby do przedłużenia ograniczeń dotyczących broni strategicznych dołączyć ograniczenia dotyczące innego typu broni atomowej Rosja odrzuciła, i to w mało dyplomatyczny sposób.

Teraz nieoczekiwanie Putin mówi, że „Rosja jest gotowa nie rozmieszczać rakiet 9M729 w europejskiej części swojego terytorium”, ale pod warunkiem, że takiej broni nie będą rozmieszczać USA i kraje NATO. Wygląda na to, że Kreml boi się powtórki z początku lat 80. XX w., gdy na rozmieszczenie przez Związek Sowiecki rakiet SS-20 Ronald Reagan zareagował wysłaniem na Stary Kontynent pocisków Pershing. Putin gra kartą deeskalacji, bo wie, że przy zdjęciu jakichkolwiek ograniczeń Rosja szybko przegra technologiczny wyścig zbrojeń. Nie należy wierzyć w te zapewnienia Putina i jego generałów o cudownej broni, jakiej nikt inny nie posiada. O hipersonicznych, rzekomo nie dających się namierzyć, pociskach kierujących z napędem atomowym, czy supertorpedach z atomowymi głowicami. To Rosja musi zabiegać o ograniczenia zbrojeń, bo w otwartej rywalizacji polegnie. A tak może oficjalnie przestrzegać ustaleń i wykorzystywać uczciwość Amerykanów w tym względzie, a jednocześnie się potajemnie zbroić. Sprawa układu INF obnażyła intencje Rosjan. Jeśli nie zgodzą się na rozszerzenie ustaleń New START na innego typu atomową broń, będzie to tylko potwierdzało, że chcą uzyskać przewagę atomową nad Zachodem.


 

POLECANE
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu z ostatniej chwili
Zima sparaliżowała kolej. 180 osób utknęło w pociągu

Problemy na kolei w województwie warmińsko-mazurskim. Kilometr przed stacją Sterławki zepsuła się lokomotywa pociągu „Biebrza”, jadącego z Białegostoku do Gdyni Głównej. Z powodu wysokiego śniegu pociąg zatrzymał się w miejscu, z którego pasażerowie nie mogą bezpiecznie opuścić wagonów.

Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje Wiadomości
Przełom w astronomii. Nowy typ planet naprawdę istnieje

Międzynarodowy zespół astronomów, w tym - z Polski, odkrył tzw. planetę swobodną i wyznaczył jej dokładną masę, dostarczając ostatecznego dowodu, że takie obiekty faktycznie istnieją. O „przełomowym pomiarze” w dziedzinie badania planet pozasłonecznych poinformowało „Science”.

Nie żyje najcięższy człowiek świata Wiadomości
Nie żyje najcięższy człowiek świata

Juan Pedro Franco, znany na całym świecie jako najcięższy człowiek świata, zmarł w Wigilię 24 grudnia 2025 roku. Miał 41 lat. Meksykanin odszedł w szpitalu w Aguascalientes w wyniku powikłań związanych z infekcją nerek.

Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona Wiadomości
Pies na zamarzniętej rzece. Strażacy użyli drona

Nietypowa interwencja służb miała miejsce w Nowy Rok na Mazowszu. W środę po południu strażacy zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego psa, który znajdował się na tafli lodowej rzeki Bug w rejonie miejscowości Kuligów w powiecie wołomińskim. W działaniach brały udział zastępy OSP RW Ślężany, OSP Kołaków oraz dron ratowniczy.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Najbliższe dni przyniosą w Polsce typowo zimową aurę, choć bez tak silnych opadów śniegu jak ostatnio. Przez chwilę do kraju napłynie nieco cieplejsze powietrze, jednak już w weekend i na początku przyszłego tygodnia temperatury ponownie spadną, także w ciągu dnia.

Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia Wiadomości
Eksplozja w kurorcie w Szwajcarii. Podano nowe ustalenia

Większość osób rannych wskutek pożaru w Crans-Montana w Szwajcarii ma od 16 do 26 lat - podała w czwartek stacja BBC, powołując się na władze jednego ze szwajcarskich szpitali.

Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo tylko u nas
Fascynująca rozmowa z Anonimowym Niemcem: kilka miesięcy temu odebrałem polskie obywatelstwo

- Polski deep state, jeśli ma kiedykolwiek powstać, nie może być partyjny ani represyjny. Musi być oparty na jasnej racji stanu, na własnych punktach odniesienia cywilizacyjnych i na lojalności wobec państwa jako dobra wspólnego, a nie wobec ideologii czy obcych struktur. Bez tego Polska zawsze będzie polem gry cudzych deep states - mówi w rozmowie z Cezarym Krysztopą świetnie wykształcony i biegły z zakresie zbiorowej psychologii własnego narodu, jednak proszący o zachowanie anonimowości Niemiec. Ciąg dalszy nastapi.

Samuel Pereira: Na Nowy Rok tylko u nas
Samuel Pereira: Na Nowy Rok

Końcówka roku ma tę dziwną właściwość, że rzeczywistość lubi dopisać własny, ironiczny scenariusz. Gdy premier zapewnia, że „pokój na Ukrainie jest możliwy”, choć sam nie uczestniczył w kluczowych rozmowach i bazuje na relacjach pośredników, w kraju trwa kolejny pokaz chaosu i improwizacji.

Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche z ostatniej chwili
Coraz więcej migrantów przeprawia się przez kanał La Manche

Według statystyk brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych (Home Office) 41 472 migrantów pokonało w 2025 roku nielegalnie kanał La Manche na łodziach i pontonach, docierając do Anglii. To o 13 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2024 i o 41 proc. więcej niż w 2023 roku.

Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji z ostatniej chwili
Wyrwa w wale na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pola, służby w akcji

We wsi Komorowo Żuławskie pod Elblągiem doszło do uszkodzenia wału przeciwpowodziowego na rzece Elbląg. Woda wylewa się na pobliskie pola, a na miejscu pracują strażacy, którzy zabezpieczają wyrwę i monitorują sytuację hydrologiczną po ostatnich dniach cofki.

REKLAMA

[Tylko u nas] Grzegorz Kuczyński: Łaskawy pan Putin gra rakietami

Łaskawy pan – można być rzec o prezydencie Rosji. Oto zadeklarował, że jego kraj gotów jest nie rozmieszczać rakiet średniego zasięgu w europejskiej części Rosji. Ale pod warunkiem, że takich rakiet nie będzie rozmieszczać NATO. Przypomnijmy, wspomniane rakiety – 9M729 – zbudowała Rosja łamiąc traktat z USA. W efekcie Trump wyrzucił papier do kosza. Skąd nagle taka „rozbrojeniowa” oferta Kremla? Gra toczy się o inny traktat ograniczający atomowe zbrojenia. Putinowi zależy na przedłużeniu korzystnego dla Rosji układu New START, wymyślonego zresztą przez Baracka Obamę w erze resetu.
rakieta Iskander
rakieta Iskander / Mil.ru

Traktat INF oznaczający wycofanie się USA i ZSRS/Rosji wz produkcji i dyslokacji rakiet średniego zasięgu przestał obowiązywać przeszło rok temu. Trump uderzył pięścią w stół i podarł papier niewiele już znaczący, bo okazało się, że podczas gdy Amerykanie przestrzegali porozumienia, Rosjanie pracowali nad nowymi rakietami średniego zasięgu. Chodzi głównie o pocisk typu 9M729 – Amerykanie ustalili, że Rosja nie tylko zaprojektowała taką rakietę, nie tylko ją przetestowała, ale też wprowadziła do służby w jednostkach stacjonujących również po zachodniej stronie Uralu. W odpowiedzi USA zapowiedziały własne prace nad bronią średniego zasięgu i ostrzegły, że rozmieszczą ją w Europie. Czy strach Kremla przed taką perspektywą zmieniającą układ sił na Starym Kontynencie to jedyny powód zaskakującej deklaracji Putina? Tym bardziej, że rosyjski przywódca przyznał się w niej, że faktycznie taką broń łamiącą traktat międzynarodowy Moskwa posiada? Raczej nie. To kolejny element skomplikowanej gry Moskwy i Waszyngtonu odnośnie innego – wciąż jeszcze działającego – układu ograniczającego zbrojenia. Dodajmy, że ostatniego takiego porozumienia rosyjsko-amerykańskiego.

Układ Nowy START (o dalszej redukcji i ograniczeniu ofensywnych zbrojeń strategicznych) został podpisany w kwietniu 2010 roku w Pradze przez prezydentów USA i Rosji, Baracka Obamę i Dmitrija Miedwiediewa. Zakłada znaczną redukcję pocisków i głowic nuklearnych po obu stronach i pozwala na 18 inspekcji obiektów wojskowych rocznie. Obowiązujące limity określają liczbę ciężkich bombowców strategicznych i strategicznych pocisków rakietowych dalekiego zasięgu (odpalanych z lądu i z morza), które mogą posiadać USA i Rosja na 800, z maksymalnie 700 wyrzutniami i 1550 rozmieszczonymi głowicami bojowymi. Traktat wygasa 5 lutego 2021. I to jest ważne. Rosji bardzo zależy na przedłużeniu układu bez żadnych zmian. Zgadza się na to Joe Biden – wszak zastępca ojca traktatu, Obamy. Ale administracja Trumpa wie, że układ jest korzystny tylko dla Rosji, więc chce dołączyć do niego nowe obostrzenia. Utrzymanie układu w dotychczasowym kształcie oznaczałoby budowę przewagi atomowej Rosji nad USA. Jak to możliwe? New START dotyczy ograniczenia redukcji arsenałów strategicznej broni atomowej (mówiąc w skrócie, rakiet z głowicami jądrowymi o dalekim zasięgu), a tymczasem Rosjanie rozbudowują intensywnie broń atomową nie-strategiczną i taktyczną. Czyli przy zmniejszaniu broni strategicznej po obu stronach, Rosja zyskuje przewagę, koncentrując się na broni atomowej nie kwalifikującej się pod New START. Propozycję USA, aby do przedłużenia ograniczeń dotyczących broni strategicznych dołączyć ograniczenia dotyczące innego typu broni atomowej Rosja odrzuciła, i to w mało dyplomatyczny sposób.

Teraz nieoczekiwanie Putin mówi, że „Rosja jest gotowa nie rozmieszczać rakiet 9M729 w europejskiej części swojego terytorium”, ale pod warunkiem, że takiej broni nie będą rozmieszczać USA i kraje NATO. Wygląda na to, że Kreml boi się powtórki z początku lat 80. XX w., gdy na rozmieszczenie przez Związek Sowiecki rakiet SS-20 Ronald Reagan zareagował wysłaniem na Stary Kontynent pocisków Pershing. Putin gra kartą deeskalacji, bo wie, że przy zdjęciu jakichkolwiek ograniczeń Rosja szybko przegra technologiczny wyścig zbrojeń. Nie należy wierzyć w te zapewnienia Putina i jego generałów o cudownej broni, jakiej nikt inny nie posiada. O hipersonicznych, rzekomo nie dających się namierzyć, pociskach kierujących z napędem atomowym, czy supertorpedach z atomowymi głowicami. To Rosja musi zabiegać o ograniczenia zbrojeń, bo w otwartej rywalizacji polegnie. A tak może oficjalnie przestrzegać ustaleń i wykorzystywać uczciwość Amerykanów w tym względzie, a jednocześnie się potajemnie zbroić. Sprawa układu INF obnażyła intencje Rosjan. Jeśli nie zgodzą się na rozszerzenie ustaleń New START na innego typu atomową broń, będzie to tylko potwierdzało, że chcą uzyskać przewagę atomową nad Zachodem.



 

Polecane